To takie proste!
Miejskie Przedszkole nr 65 w Katowicach
Strona głowna  /  BIEDRONKI
BIEDRONKI
 
 
 

 
 
BIEDRONKI   Grupa starsza – dzieci 6 – letnie
 
 
Nauczycielki:
 
mgr Anna Karpińska - Piwko
- konsultacje (po uprzednim zgłoszeniu):  czwartek g. 15.00 - 16.00

mgr Karolina Mirzyńska
- konsultacje (po uprzednim zgłoszeniu): wtorek g. 15.00 - 16.00
 

1.CZEGO SIĘ UCZYMY, W CO SIĘ BAWIMY

 

2.HYMN PRZEDSZKOLA

 

3.CO SIĘ WYDARZYŁO...
 


 
 
 

1.CZEGO SIĘ UCZYMY,

            W CO SIĘ BAWIMY

 

 
 
 
 
 
LUTY
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
TEMATYKA MIESIĄCA:

1. W krainie muzyki
2.Wśród malarzy i rzeźbiarzy
3. W teatrze
4. Mali artyści to my!

 
 
WIERSZ:
 
 

Obudzona królewna


Jak ja lubię, kiedy w przedszkolu odbywa się
przedstawienie, takie z prawdziwymi aktorami. Już
od kilku dni wiedzieliśmy, że właśnie dziś obejrzymy
„Królewnę Śnieżkę”.
Pomagaliśmy pani przygotować dużą salę, teraz
stoją tam rzędy krzeseł, a pod oknem jest scena.
Gdy aktorzy ustawili na niej dekoracje, my staliśmy
grzecznie w parach przed drzwiami. Bardzo mi zależało,
żeby być w pierwszej parze, bo chciałem wybrać sobie miejsce jak najbliżej sceny. W
tedy wszystko najlepiej widać i nikt nie zasłania.
No i udało mi się. Siedziałem w pierwszym rzędzie przy samej ścianie.

Z chwilą rozpoczęcia przedstawienia zgasły światła w sali
i tylko scena była dobrze oświetlona.
Gdy pojawiła się Śnieżka, byłem zachwycony.
Była tak śliczna, że nie dziwiłem sięmagicznemu zwierciadłu,
które na pytanie złej królowej:
„Kto jest najpiękniejszy w świecie?” – odpowiedziało:
„Tyś  rólowo, piękna jak gwiazdy na niebie.
Ale Śnieżka jest tysiąc razy piękniejsza od ciebie”
Bardzo się o nią martwiłem, gdy błąkała się sama
po lesie, ale na szczęście znalazła domek krasnoludków.
No i nie ma się co dziwić, że one wkrótce ją pokochały.
Kiedy pojawiła się zła wiedźma
i ofiarowała Śnieżce zatrute jabłko, to aż zacisnąłem
ręce na poręczy krzesła i na chwilę zamknąłem oczy.
Wolałem nie widzieć, co się stanie, gdy ona ugryzie
to jabłko. No i stało się! Śnieżka upadła na ziemię
i już nikt nie potrafił jej obudzić. Ale najbardziej się
wzruszyłem, gdy biedne krasnoludki przekonane,
że ich ulubienica nie żyje, włożyły ją do kryształowej
trumny i obsypały kwiatami. Kiedy mój ulubiony
krasnoludek Gapcio zalał się łzami, a biedna
Śnieżka leżała taka blada i nieruchoma, nie wytrzymałem.
Pomyślałem, że jeżeli zapalę światło w sali i głośno krzyknę,
to ona musi się obudzić.
Siedziałem przy samej ścianie i tuż nad moją głową był włącznik światła.
Sięgnąłem do niego paluszkiemi zrobiłem pstryk!,
a wtedy całą salę zalało jasne światło.
Jednocześnie wrzasnąłem z całej siły:
– Śnieżko! Obudź się!
No i udało się. Zdumiona Śnieżka otworzyła oczy
i usiadła w swojej trumnie. Krasnoludki oniemiały,
myślę, że z zachwytu. Byłem z siebie dumny. Ale
w sali powstało zamieszanie. Pani zerwała się
z miejsca, zgasiła światło i zaczęła uspokajać dzieci,
które były bardzo zadowolone, że obudziłem Śnieżkę.
Mama była mniej zadowolona, gdy jej o wszystkim opowiedziałem.
Ale martwię się, bo wiadomo, że dorośli pewnych rzeczy nigdy nie zrozumieją.
Zastanawia mnie tylko jedno. Jak to było z tym jabłkiem.
Zostało zatrute przez złą wiedźmę i ten, kto je skosztował,
zapadał w sen. Tak się przecież stało ze Śnieżką,
tylko że ona miała szczęście, bo ja ją uratowałem. Ale
to zatrute jabłko, kiedy wypadło jej z rąk, potoczyło się
aż do pierwszego rzędu krzeseł. A tam siedział gruby
Marek, największy łakomczuch w naszym przedszkolu.
On to jabłko podniósł i natychmiast zjadł.
No i najdziwniejsze jest to, że on nie zasnął, nawet nie
ziewnął. Więc coś z tym jabłkiem było nie tak.
Następna bajka, jaką obejrzymy, to będzie bajka
o Kopciuszku. Informując nas o tym, pani dodała:
– Ty, Tomku podczas tego przedstawienia będziesz
siedział tuż obok mnie i jak najdalej od wyłącznika
światła. Bo ja jestem pewna, że gdy Kopciuszek
zgubi swój pantofelek, ty natychmiast będziesz
chciał zapalić światło, odszukać bucik i wcisnąć jej
na nogę. Więc żeby temu zapobiec, muszę cię tym
razem dobrze pilnować.
– Wcale bym jej nie zakładał pantofelka – powiedziałem urażony.
– To dobrze. Więc masz zamiar siedzieć spokojnie
podczas tego przedstawienia? – chciała się upewnić pani.
– Oczywiście. Ja tylko na samym początku powiem jej,
żeby założyła sobie grube skarpety. Bo jak się ma takie
skarpety, najlepiej wełniane, to nawet trochę za duże
buty nie spadają z nóg. No i po kłopocie – wyjaśniłem.
– Tomek! Ręce mi opadają, gdy słyszę, co masz
zamiar zrobić – jęknęła pani.
– No niestety nie wiem, co trzeba założyć, gdy komuś
spadają ręce – zmartwiłem się.
No i z czego ta pani się śmiała?

 

 

PIOSENKA:

 

 

"Zaczarowana dorożka"

 

1. Noc okryła skrzydłami świat,
już kołysanki śpiewa mama;
a po ciemnym niebie pojazd mknie
– to dorożka zaczarowana.
Ref. Zaczarowana dorożka, a w niej
zaczarowany dorożkarz mknie.
Przez horyzont snem malowany
pędzi konik zaczarowany.
Zaczarowana dorożka, a w niej
zaczarowany dorożkarz mknie.
A sny tańczą jak nocne duszki,
opadają już na poduszki.


2. Księżyc srebrem obsypał noc,
rozpoczął spacer swój po niebie;
a dorożkarz śmieje się do gwiazd
i sny cudne wiezie do ciebie.
Ref. Zaczarowana dorożka, a w niej…


3. Z nieba spadło kilka złotych gwiazd,
czasami nocą tak się zdarza,
maluj na nich kolorowe sny
i wysyłaj do dorożkarza.
Ref. Zaczarowana dorożka, a w niej…

 

 

"Kot w butach"

 

1. Ach, co to jest za kot!
To kocur, nie kocina.
Popatrzcie, co za wąs!
Popatrzcie, co za mina!
Szelmowski oczu blask,
zębaty uśmiech biały,
kapelusz, buty dwa.
Ach, kot to doskonały!
Ref. O, drżyjcie wszystkie myszy,
zwiewajcie do swych dziur!
Nadchodzi kot nad koty,
nadchodzi koci król!


2. Ach, co to jest za kot!
Wytworne ma maniery,
niezwykły smak i styl,
na butach klamry cztery.
A gdy przemierza świat
drogami lub na skróty,
to bardzo dumny jest,
że ma przepiękne buty!
Ref. Lecz biada takiej myszy,
co będzie z niego kpić,
bo jak kot chodzi w butach,
to lepiej cicho być!


3. Ach, co to jest za kot!
Ma bardzo wiele zalet,
magiczne sztuczki zna
i tańczy doskonale.
To nie jest zwykły kot,
drapiący się po uchu,
to elegancki gość,
choć słabość ma do butów

 

 

 

 
 

ZABAWA:

 

 

 
 
 
 
CZEGO UCZYLIŚMY SIĘ W MINIONYCH MIESIĄCACH
 
 

 

 

 

 

 
 (do góry)
 
 
 
 
 

2. HYMN PRZEDSZKOLA

       posłuchaj i zaśpiewaj
 
 
                                                                              słowa: naucz. przedszkola
                                                                                                    muzyka: J.Kucharczyk
I.
W naszym przedszkolu jest wesoło,
Tu każdy z każdym bawi się,
Wszyscy radośnie uśmiechnięci
I nikt nie nudzi tutaj się.

Ref.                                
Bo w Szopienicach fajnie jest,

W przedszkolu dzieci bawią się.
Biedronki, Pszczółki i Motylki

Spędzają u nas miłe chwilki,
        W ogrodzie słońce wita nas,
        Tam bardzo mile płynie czas.
        Wesoło wrócić do przedszkola,
        Gdy nasza pani nas zawoła.
 

 

 
 
 
(do góry)
 
 
 

 

 
 
 
 
 
 

 


4.CO SIĘ WYDARZYŁO...

 
 

Zapraszamy do działu "GALERIA"

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ostatnia aktualizacja: 2019-02-04